Jadąc na początku września pociągiem do Warszawy, nagle usłyszałam telefon. Okazało się, że dostałam bardzo kategoryczną informację przy jednym z moich ogłoszeń: "To nie jest Stella". Łatwo się domyśleć, że dotyczyło to talerzyków deserowych, które tak miałam opisane, a do tego projekt przypisałam Janowi Sylwestrowi - Drostowi. Trochę się zdziwiłam, ponieważ mimo, że byłam pewna na 100% to jednak nagle zasiały się we mnie jakieś dziwne wątpliwości. Zapytałam więc: "To jest Stella. Ale dlaczego Pani tak uważa?". Po chwili dostałam odpowiedź: "Bo ja mam Stellę i ona inaczej wygląda". Informacja tak nie znosiła sprzeciwu. No cóż, i jak to jest naprawdę z tym wzorem? Kto i kiedy go stworzył? Pani następnie przesłała mi zdjęcie swojej Stelli i był to wzór taki jak poniżej czerwonej Stelli. Znałam go, także miałam go w sprzedaży, również w formie piętrowej patery na ciastka, która była niezwykle popularnym przedmiotem. W domu mówimy o tym wzorze "gorsza Stella", ale nigdy jakoś specjalnie się nad tematem tych różnic nie zastanawiałam.
Rozpoznanie 3# - która to prawdziwa Stella z HSG Ząbkowice?
Rozpoznanie #2 - Igloo HSG Ząbkowice, Eryka czy Jan S. Drost?
Czasem mówi się Igloo, czasem Cort. Sprzedawcy i znawcy designu używają przeróżnych nazw obiegowych, gdyż w katalogach często spotykamy jedynie liczby, i nie jest to też nic niezwykłego jeżeli chodzi o polski design czasów PRL. Co ciekawe w polskich katalogach szkła prasowanego jak HSG Ząbkowice, HSG Hortensja nie spotykamy autorów projektów. Taki był trend. Praca zespołowa, eksperymenty i wydaje się, że dopiero nasze czasy mocniej podkreślają indywidualny wkład w projektowanie. Stąd też często atrybucje bywają przeróżne, kopiowane, powielane czy też dorzucane na zasadzie zwiększenia wartości jeśli coś jest sprzedawane.
Rzecz o szklanej desce do serów J. S. Drosta z HSG Ząbkowic
Wpadła w moje ręce szklana deska do serów, którą od razu zaklasyfikowałam w głowie jako projekt Jana Sylwestra Drosta i tak jest też ona często wystawiana. Szukałam jednak datowania w jednym z katalogów i zastanowiła mnie jedna rzecz. Dość popularna jest w literaturze przedmiotu anegdota samego Drosta ...
Szanujemy Twoją prywatność
Używamy plików cookie i podobnych technologii, aby zapamiętać Twoje ustawienia, prezentować spersonalizowane treści i reklamy oraz udostępniać funkcje związane z mediami społecznościowymi. Pliki cookie wykorzystujemy również do mierzenia ruchu i analizowania sposobu korzystania z naszej strony internetowej.
Domyślnie włączone są jedynie pliki niezbędne do poprawnego działania strony. Poniżej możesz zaakceptować wszystkie rodzaje plików, klikając "Zaakceptuj wszystkie", lub odmówić ich używania (z wyjątkiem niezbędnych). Możesz też dostosować pliki do swoich potrzeb, wybierając "Dostosuj zgody". Udzieloną zgodę możesz w dowolnym momencie wycofać lub zmienić, klikając w link "Ustawienia plików cookies" na dole strony.