Wpadła w moje ręce szklana deska do serów, którą od razu zaklasyfikowałam w głowie jako projekt Jana Sylwestra Drosta z HSG Ząbkowice i tak jest też ona często wystawiana. Szukałam jednak datowania w jednym z katalogów i zastanowiła mnie jedna rzecz. Dość popularna jest w literaturze przedmiotu anegdota samego Drosta, że projektując ten przedmiot, w ramach żartu, do listy serów dodał naszą krajową - bryndzę. Na tej desce tej nazwy nie było. Od razu pomyslałam sobie, że może te nazwy raz są na deskach, raz nie. Przypomniało mi się jednak, że mam gdzieś w domowych zbiorach taką paterę. Wydobyłam ją i jakież było moje zdziwienie. I inna faktura szkła i inne uchwyty, a wśród nazw serów gdzieś po lewej stronie widniała także "bryndza". A więc chciałam wystawić moją zdobycz z błędną atrybucją!
Na zdjęciu po lewej widnieje szklana deska do serów J. S. Drosta, po prawej deska, która jest błędnie przypisywana.
Skąd w ogóle taki projekt Drosta w czasach PRL?
Jak pierwszy raz zobaczyłam tę paterę to nie mogłam uwierzyć, że to produkt krajowy, a co więcej wzór z 1976 roku z HSG Ząbkowice. Moja znajomość serów w czasach PRL to ser żółty, który był rarytasem i twaróg, który był robiony zazwyczaj w domu. A tu jakieś camemberty, brie, gorgonzole, parmesany, etc. Okazuje się jednak, że Jan Sylwester Drost zaprojektował go jako dodatek do dużych zamówień eksportowych i był typowym produktem na rynki zagraniczne. Na krajowym nie miał szans ;)
Patera to prosta szklana tafla, na której są wytłoczone nazwy serów a same uchwyty są w tej płaszczyźnie wyprofilowane. Jednak są one widocznie oddzielone z deski i to symetrycznie. Poniżej widać wyraźnie ten kształt i widoczna jest też polska "bryndza". To główny wyróżnik tej deski. Ponadto zazwyczaj jej wymiary to 29 x 28 cm średnicy. Projekt wygląda naprawdę nowocześnie i myślę, że na stole zrobi ogromne wrażenie jako polski design i to z czasów PRL.
Szklana patera do serów projektu Jana Sylwestra Drosta dla HSG Ząbkowice z 1976 r.
Czym jest zatem patera, która najczęściej pojawia się na polskim rynku?
Moje dalsze poszukiwania skierowały mnie w stronę szwedzkich projektów vintage. Dość często podaje się w wielu serwisach, także zagranicznych, że to projekt szwedzki, a mianowicie Bengta Edenfalka dla Skruf Sweden z lat 70. Rzeczywiście projektował on także ręcznie formowane deski do serów, ale najczęściej z uchwytem na tafli, co też jest ciekawym rozwiązaniem. Ponadto nie miały one bocznych uchwytów.
Okazuje się, że przedmiot wystawiany także w polskich serwisach jako projekt Jana Sylwestra Drosta jest produkcji ani szwedzkiej, ani polskiej - tylko włoskiej. Pochodzi ona z manufaktury, która powstała w latach 50. i funkcjonuje do dziś, a mianowicie IVV Crisstalerie. Przedmiot wygląda niezwykle nowocześnie, inna jest faktura tego szkła, gdyż jest ono jakby zmrożone, rant jest mocno nieregularny i pofałdowany a same uchwyty są wręcz wyciągnięte z tafli. Profil tych uszek nie jest wyraźnie oddzielony. Ponadto ta deska jest nieco większa, a mianowicie 32 na 30 cm średnicy. Nie zmniejsza to faktu, że warto uzupełnić kolekcję czy też domowe zasoby także o ten przedmiot, również ręcznie formowany. Zresztą spójrzcie sami:

Szklana deska ręcznie robiona produkcji włoskiej z IVV Crisstalerie
-->> Kup szklaną deskę do serów w retrocuda <<--
Warto zatem przed wystawieniem przedmiotów wziąć głęboki oddech, zrobić ponowne rozeznanie i starać się nie powielać błędnych informacji na naszych platformach, bo jak się okazuje i nasza pamięć płata nam czasem figle.
Życzę udanych poszukiwań i zakupów!
IL