
Jak to było z tym projektem Stella i kto ma rację?
W sumie to każdy :) Jan Sylwester Drost zaprojektował Stellę w latach 1968-69 dla HSG "Ząbkowice" w Dąbrowie Górniczej. I była to gładka tafla szkła z pięknie wyciętymi nóżkami, których obrys stanowi jedyny element dekoracyjny tego szkła. Co stanowiło tutaj problem? Szkło musiało być czyste, niezmącone, bez paproszków, żeby projekt wyglądał idealnie. W podobnej stylistyce powstał tzw. "Jaskółczy ogon". Ponieważ jednak szkło prasowane pełne było pęcherzyków powietrza, wad włosowatych to coraz bardziej popularne stawały się faktury z dekoracją rozciągniętą na całej powierzchni pater i to już widać w kolejnym projekcie Drosta jak "Luna".

Ta właśnie Stella, taka gładka, pojawia się także w katalogach ząbkowickich z lat 70. Czy zatem ta inna wersja to ten sam projekt? W katalogu Crystalite pojawia się właśnie taka forma z mrożoną fakturą i przypominającą kwiatek i do tego właśnie z tą nazwą, czyli Stellą. Na wielu stronach podaje się, że odpowiada za niego Eryka Trzewik - Drost, niemniej jednak nie znalazłam potwierdzenia tego faktu w katalogach. Bardzo możliwe, że gładka, prosta tafla pierwotnego, pierwszego projektu przysparzała zbyt wiele problemów, gdyż wszelkie słabe punkty procesu wyrabiania szkła prasowanego były tutaj widoczne. Forma zatem przeszła metamorfozę idąc z stronę organiczną i dekoracyjną.

Zatem każda z tych Stelli jest prawdziwa i używając i do tej i do formy kwiatkowej tej samej nazwy nie popełniamy błędów. Z pewnością forma kwiatkowa jest późniejsza, gdyż nie pojawia się w katalogu HSG Ząbkowice z 1972 r. A Wam, która bardziej przypadła do gustu? Niezależnie od dekoracji, ciasto i wszystko co na nich podamy bedzie smakować wyśmienicie.

Zobacz zestaw talerzy Stella w retrocuda.pl --->>> wersja kwiatkowa
IL