Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Zagadka szklanych pater - Drost, Wirkkala, a może po prostu Arcoroc?

Mimo coraz większej dostępności źródeł i materiałów w internecie wciąż zdarzają się problemy z atrybucją przedmiotów. Czasem to kwestia nieuwagi, przepisania czyjegoś błędu, czasem pamięć płata nam figle, a czasem dodając znane nazwisko do innego projektu, ktoś liczy na szybszą sprzedaż. Dlatego jest takie zatrzęsienie ogłoszeń z Murano, Horbowym, Drostami, etc., które nie powinny być przypisane do tych projektantów, czy manufaktur. Powszechne jest także mylenie szklanych pater, które są przedmiotem tego tekstu, czyli Solaris Tapio Wirkkali, Amonitu Eryki Trzewik - Drost i patery z francuskiego Arcoroc. 

Zagadka szklanych pater - Drost, Wirkalla, a może po prostu Arcoroc?

Dodaję tutaj materiał wizualny i informacje, które powinny rozwiać wszelkie wątpliwości kolekcjonerów szkła i i wzmocnić dobre praktyki u sprzedających. 

Czy istnieją podobieństwa pomiędzy paterami Solaris Wirkkali, Arcoroc i Amonitem Eryki T. - Drost? 

Już patrząc na pierwsze zdjęcie widać wyraźnie, że przedmioty te zdecydowanie się od siebie różnią. Jest oczywiście pewien rys wspólny, który w pierwszym odruchu może kazać przypisać pierwszego autora, który akurat przychodzi nam do głowy. Podobieństwo tych pater opiera się w mniejszym lub większym stopniu na motywie spirali, odciśniętej skamieliny w tworzywie, którym akurat tutaj jest szkło. Motyw organicznego wzoru łączy te trzy niezwykłe przedmioty. Co więcej - projekty te powstałe w podobnym czasie. Analizując jednak każdą z prac widać inne myślenie o dekoracji, inną technikę, rękę oraz żródło inspiracji. 

Od lewej Solaris Tapio Wirkkali, na górze Arcoroc, po prawej Amonit Eryki Trzewik - Drost; zdjęcie: IL

 

Jak rozpoznać Solaris Tapio Wirkalli?

Każdy kolekcjoner powojennego szkła wie, co znaczy nazwisko tego fińskiego projektanta. Sam Jan Sylwester Drost w jednym z wywiadów ubolewał, że mimo licznych wizyt w Skandynawii nie udało mu się akurat z nim spotkać, ale powtarzał, że Wirkkala to był ktoś. Ten wizjoner szkła stworzył swoje niezapomniane projekty dla kilku zagranicznych manufaktur jak Littala, Rosenthal czy włoskiego Venini. Część jest produkowana do dziś. Wspomniany Solaris wszedł do produkcji w czterech rozmiarach (16, 20, 25, 35 cm) rzeczywiście pod tą nazwą w 1974 r., co potwierdzają, znakomite zresztą, plakaty reklamowe Littali. 

W jednym z listów z VI 1976r. do swojego amerykańskiego tłumacza Michaela Kandla, Stanisław Lem wspomina: "Wczoraj [...] spotkałem się z grupą nauczycieli z Finlandii, którzy o takie spotkanie prosili, obdarowali mnie kompletem jakichś kryształowych talerzy, który zaprojektował jakiś ich artysta i nazwał ten komplet „Solaris”. Oczywiście było to przyjemne".¹

Bez wątpienia pisarz wspominał o paterach Wirkkali, co prawda nie kryształowych, ale wykonanych w technice szkła prasowanego, które doskonale wpisują się w popularną na przełomie lat 50/60 stylistykę space age. Miały na nią wpływ próby podboju kosmosu, pierwsze lądowania na Księżycu i zdjęcia Ziemi z satelit pogodowych. W dziedzinie sztuk użytkowych poszukiwano form organicznych, wszelkich miękkich linii, wypukłości, wyobrażeń przyszłości pozaziemskiej. Już z lat 50 pochodzą niezwykłe projekty meblarskie, lampy, których opisanie przekracza ramy tego tekstu. 

 

 Patera ze szkła bezbarwnego Solaris, ok. 25 cm średnicy, Tapio Wirkkala, projekt z 1974 r. dla Littala; zdjęcie IL

Szkło jednak stało się bardzo wdzięcznym materiałem do eksperymentów technologicznych i dekoracyjnych. Wracając do Solaris Wirkkali, warto zwrócić uwagę na niezwykły, tłoczony wzór w szklanej masie. Widać wyraźnie jak koncentryczne struktury, linie, nawarstwiają się i nachodzą na siebie. Raz stają się wklęsłe, raz wypukłe, co możemy obserwować, wyczuć w spodniej części patery. To odesłanie do świata form biomorficznych jest wyraźne. Dla Wirkkali charakterystyczne są wyroby ze szkła bezbarwnego i ma to odzwierciedlenie w tych paterach, których nie spotkałam w kolorze. 

 Tapio Wirkkala, Solaris, zbliżenie patery; zdjęcia IL

--->>>> Patera Solaris Wirkkali w ofercie retrocuda. Zobacz <<<---

Jak zatem można pomylić Wirkkalę z paterą Arcoroc?  

Jeżeli nie znamy tej patery, to można po prostu źle ją zidentyfikować. Trzymając ją w ręku, czy analizując nawet zdjęcia widać wyraźne różnice. Patera Arcoroc, często potocznie nazywana spiralą czy też ślimakiem, ma zdecydowanie bardziej płaską strukturę dekoracji. Co więcej charakterystyczny jest dla niej motyw klasycznej spirali rozwijającej się w miarę równomiernie od środka. Ale widać także promieniście rozłożone linie od środka aż do krawędzi. A co istotnie, również rant przedmiotu jest zdecydowanie inny, posiada widoczną falistość. 

 

 

Patera Arcoroc, zdjęcie: IL 

Powyższa francuska patera nie ma wymienionego projektanta, ale za to posiada niezaprzeczalne atuty z których słynął Arcoroc, czyli odporność na uderzenia jak i ciepłe potrawy, o czym informacje pojawiają się i na naklejce i opakowaniach. Warto zwrócić uwagę na fakt, że ma ona 30 cm średnicy, czyli rozmiar w którym „Solaris" w ogóle nie był produkowany. Wydaje się też, że oprócz impresji kosmicznych znaczącą inspiracją dla tej patery były raczej geologiczne skamieliny. 

--->>> Zobacz paterę ślimak z Arcoroc wraz z oryginalnym pudełkiem i naklejką <<< --- 

 

 Gdzie w tym wszystkim umiejscowić „Amonit" Eryki Trzewik-Drost z HSG Ząbkowice? 

 Patera Amonit, wzór dekoracji Eryka Trzewik-Drost 1975; zdjęcie: IL

Wzór tej dekoracji powstał w 1975r. i pojawił się pod nazwą „Amonit", chociaż potocznie mówi się o niej po prostu - „Skamielina". Ostatnio w źródłach częściej podaje się autorstwo Eryki Trzewik - Drost². Bez wątpienia zaś przedmiot ten powstał w HSG Ząbkowice i odzwierciedla tzw. „złotą erę" Drostów. Był to czas przełożenia skandynawskich doświadczeń projektantów na polski grunt. Liczne eksperymenty produkcji talerzy i pater bez tzw. kapsla, czyli pierścienia zamykającego formę zaowocowały bardziej organicznymi projektami, gdzie także brzeg talerza staje się miękki, nieregularny, jakby unikalny. Widać to właśnie w „Amonicie", którego krawędzie przypominają „Solaris".

Amonit z HSG Ząbkowice, Eryka T.-Drost, detal; zdjęcie: IL

Podobny jest też rozmiar tej patery do "Solaris" - około 25 cm. Jednak sam wzór trzyma się bardziej ziemi i jednoznacznie dość odsyła nas do ziemskich skamielin, niezwykłych amonitów narysowanych w tym talerzu zaskakująco miękką linią. Niezwykły, organiczny projekt, który przełamuje geometrię, klasyczną spiralę. Co ważne, ząbkowickie szkła były wytwarzane w różnorodnych zabarwieniach.

Kolekcjonujmy zatem szkło, kupujmy, ale sprawdzajmy czy to na pewno przedmiot projektanta, którego chcieliśmy zakupić. Materiału do weryfikacji czasem mamy aż nadto!

IL

 

¹) cytat za B. Banaś, Księżyc w kredensie. Kilka refleksji na temat dizajnu lat 60. i 70. XX wieku, "Quart" 3-4(37-38)/2015, str. 235;

²) Barbara Banaś, Eryka i Jan Drostowie. Mistrzowie szkła ze zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu; Wrocław 2022, s. 101;

Komentarze do wpisu (1)

Napisz komentarz
W

Wioletta

Bardzo mi pomógł ten artykuł. Dziękuję